IndeksCalendarFAQGrupyRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 U iz life so suck.

Go down 
AutorWiadomość
Cralisse Jinxel
Seryjny Samobójca


Join date : 30/11/2013

PisanieTemat: U iz life so suck.   Sob Lis 30, 2013 8:21 pm

Godność:
Jak to szło...
Cralisse "Jinxel" Jinxelnady

Pseudonim:
And get Jinxed!
Jinx

Wiek:
Pijesz? Nie. Palisz? Nie. Narkomania? Nie. To do cholery co?
21

Pochodzenie:
Moja kochana pipidówa...
Małe miasteczko którego nie pamięta, okolice Londynu.

Orientacja:
Za chudy, za głupi, a tamten to baba...
Aseksualna

Grupa:
Czy ja was już kiedyś nie widziałam?
Noctis

Ranga:
Kelner, Marchew dla bohatera!

Postanowiłam wymyślić własną, ot co!


Seryjny Samobójca- Nie ma co, zwyczajny wariat. Atakuje bez ostrzeżenia, każdą możliwą bronią, jaką ma pod ręką. Nigdy nie przepaści okazji do dosłownego wysadzenia w powietrze całej okolicy. Specjalizuje się w wykonywaniu różnorakich misji, które ktoś o zdrowym rozsądku uznałby za zwyczajnie samobójcze. Większość wolnego czasu spędza zwykle na zacieśnianie jego kontaktów z bronią. Od zwykłych pistoletów po bazooki wszelakiego kalibru. Zwykle indywidualista, ponieważ "jest specjalistą i wie co robi". Nie umie dogadać się w grupie, oraz sam woli zabić każdego po kolei i zgarnąć chwałę dla siebie.

Moce:
A czy umieją zrobić taaaaak?
-Moc grupy,
-Zdolność chodzenia po ścianach

Umiejętności:
Ale koleżanka zrobiła to lepiej...
-Głównie używa ciężkiej artylerii, bo tą najlepiej się obsługuje
-W sumie ładnie śpiewa,
-Potrafi naprawić wszelaką broń, z którą miała dotychczas styczność (czyli prawdę mówiąc prawie każdą).

Słabe Strony:
Nope, nope, nope...
-"Nie wyrabia" gdy musi gwałtownie skręcić w biegu (tzn. zwyczajnie traci równowagę),
-bardzo szybko się rozprasza,
-"Słabi ją", gdy widzi jak ktoś je mięso.

Charakter:
Widzieliście kiedyś wariata patentowanego? Nie? To go wam pokażemy.

Nigdy nic nie sprawiło jej większej przyjemności niż mordowanie i dziecięce zabawy. To pierwsze- z powodu jej ubytku psychicznego, a drugie dlatego, że zwyczajnie jej dzieciństwo poszło z dymem (dosłownie). Kocha majstrować przy broni, jak i przy zabawkach różnego rodzaju. Sprawiać, że będą bawić bądź siać ogromny chaos, czyli robić jej dwie ulubione rzeczy. Jest dosyć skryta i aspołeczna. Sama chce zrobić wszystko, bo do tego była przystosowywana. Zawsze przedstawia się jako Jinx, na poznanie jej imienia i nazwiska trzeba sobie zasłużyć, chociaż i tak bardzo trudno się z nią dogadać i logicznie porozmawiać. Bardzo szybko jednak dezorientuje się i traci świadomość tego, że coś się w okół niej dzieje. Lubi dogryzać każdemu w kółko, wytykać każdą, najdrobniejszą wadę aż do znudzenia. Jest też zainteresowana wymyślaniem głupich piosenek na różnorakie tematy, nie muszą koniecznie mieć sensu. Chociaż w duszy to tak naprawdę dobre dziewczę. Jeśli ma dobry dzień i nie ma ochoty czegoś zburzyć może i się nawet do ciebie miło uśmiechnie (Miło, nie psychicznie jak to zwykle robi). Gdy przyjaciel się przewróci, wyciągnie dłoń i go podniesie zaraz po tym jak przestanie się śmiać. Ma taką swoją zasadę- "Ty płaczesz, ja płaczę. Ty się śmiejesz, ja się śmieję. Ty skaczesz z mostu, a ja biorę łódkę i ratuję twoją upośledzoną dupę." Ale kiedy już mowa o naukowcach i ich ferajnie, nie jest tak uroczo. Gdyby jakiś na jej oczach się zapalił, a ona miałaby wodę, zwyczajnie by ją wypiła, poszła po kiełbaski i zaczęła opiekać, a nawet dorzuciłaby chrustu. Innymi słowy, w wielkim skrócie- Tak, to coś ma uczucia.


Wygląd:
Patrzę ci w głąb duszy...
Patrząc na to, iż w dziekaństwie była nieco zaniedbana, ma parę ubytków. Jej morskie włosy zaplątane w dwa warkocze sięgają jej aż do stóp, chociaż nie ma zamiaru ich ścinać (21 lat zapuszczania to chyba trochę długo.). Odstająca grzywka również rzuca się w oczy. A co do oczu, duże, fuksjowe, i jak je zobaczysz w nocy to możesz popuścić ze strachu. Do tego "uroczego" zestawu dochodzi jeszcze wiecznie szczerzących się w chorym uśmiech rząd białych, równych zębów. Ubrana jest dosyć skąpo, ponieważ ma na sobie jedynie biustonosz (pytaniem jest- po co go nosi?), krótkie spodenki, jedną skarpetkę do uda oraz ciężkie buty. Góra jej stroju stroszona jest z jej bielizny badawczej, a raczej z jej resztek. Dół zaś składa się z krótkich spodenek, które zwinęła z działu dla obiektów Testów sportowych. Ma też skarpetkę, która wydawała jej się po prostu ładna, więc ją założyła. Ciężkie buty miała na sobie praktycznie od początku testów, i nie miała zamiaru się z nimi rozstawać. Na szyji nosi wszelakiego rodzaju paciorki oraz naszyjnik z nabojem- to wszystko zrobiła sama z nudów. W pewnych miejscach jest obwiązana skórzanymi pasami, ponieważ ubrania zwyczajnie z niej spadają. Czemu? Ponieważ jest chuda, aż za bardzo. Nie jest niedożywiona, po prostu nie dość, że ma taką budowę, eksperymenty przystosowały ją do takiego wyglądu. Przy okazji pomniejszone narządy nie przeszkadzają jej w utrzymaniu płaskiego brzucha, prawda? Jest wytatuowana po całym ciele, ale to, gdzie te tatuaże zdobyła, jest jej zwyczajną tajemnicą. Na dłoniach nosi skórzane rękawiczki i bransoletki zrobione se szczątek różnorakich pasków które na nią nie pasowały. Ostatnią rzeczą są jej ciemnofioletowe paznokcie, o które dba i wiecznie maluje.


Krótka Historia:

Gdy twe życie jest torturą
Pogódź się z tą złą naturą
Jesteś jedną wielką bzdurą
I nikt nie rozumie cię!

Ty wytworem zabawkarza
Który twym życiem obraca
Nie martw się czasem się zdarza
Pocieszanką piosnka ta!



Żyła na uboczach Londynu. Biedna rodzina, chorowita matka, wiecznie zapracowany ojciec, który i tak zarabiał tyle, co nic. Zaraz po urodzeniu dziecka, ich stan się pogorszył. Sama Cralisse również była poszkodowana, ponieważ przecież kto chciałby bawić się z brudną i biedną dziewczynką? Większość okolicy to nafaszerowane pieniędzmi, sługami i innymi majonezami dzieciaki, więc dzieciństwo spędziła sama na zabawie z samą sobą.

Gdy lat miałam bardzo mało
Moje miasto spalone zostało
Więc do sierocińca wysłali mnie
Rzekli "przekop te korzenie jeśli wpasować się chcesz"

Więc skopałam tysiące dziur
Zrobiłam dywanik z sierot skór
Pamięć zamazana twarze widzę jak we mgle
Ale wciąż znam na pamięć tą pieśń...



Gdy Jinx miała 14 lat, stała się zwyczajnie najgorsza w jej życiu rzecz. Całe, calusieńkie miasto dosłownie spłonęło. Jej ojciec zginął torując drogę córce i żonie, spalił się żywcem. Ona i jej matka razem z garstką ocalałych uciekły z miasta. Lecz ich szczęście nie trwało długo- zmarła kilka dni później z powodu zatrucia dymem. Została sama. W takim wypadku, dzieje się tylko jedno- trafia się do sierocińca. Tam też spędziła 4 lata, a w jej 18 urodziny dostała najlepszy prezent. Niestety, jej sen szybko zamienił się w koszmar na jawie. Otóż zaadoptował ją pewien naukowiec z Kelflaviku. Wywiózł za ją nawet tego samego dnia. Dziewczynka była tak zachwycona, że nawet nie zwracała uwagi na dziwność okolicy. Nie wiedziała, że właśnie stała się eksperymentem. Długie 3 lata męki w laboratorium. Została testem, sprawdzano na niej umiejętność chodzenia po ścianach. Wydłużone kończyny, pomniejszone narządy i ścisłe diety. To wszystko wywoływało u niej coraz większą paranoję. Chciała uciec. I udało jej się to, w najmniej spodziewanym momencie. Prowadzili ją na kolejne badania. Szła korytarzem, a u jej boku kroczył naukowiec wpatrzony w jakieś dokumenty. Nikt jej nie pętał, szła z nią jedna osoba. Bo przecież kto spodziewał by się ataku po tak biednej, wymordowanej panience? Mimo iż jej twarz miała kamienny, straszny wyraz, jej oczy jak u kameleona badały po raz kolejny znajome pomieszczenie. Wiele stołów, gablotek, i inne obiekty. Lecz w pewnym momencie na jej ustach pojawił się uśmiech. Dział broni palnej. Otwarte drzwi. Droga wolna. Czy na jej miejscu nie zrobilibyście tego co ona? Pędem sunęła przez wąskie uliczki wózków i innych bajerów. Wpadła do działu, i chwyciła pierwszą lepszą broń. Działo obrotowe. Ucieknie. Na jej szczęście była naładowana. Schowana za drzwiami czekała, aż przyjdą jej "na ratunek". Każda osoba, jaka podeszła była zwyczajnie faszerowana nabojami. Ale nie mogła stać tak wieczność, więc w drugą dłoń chwyciła znów to, co miała pod ręką. Wyrzutnia rakiet? Brzmi spoko.

Jeśli dom twój diabli wzięli
Wszyscy bliscy ci zginęli
Niech cię piosnka rozweseli
I cygański porwie czar

Dotknę cię tą zła ironią
Cały świat jest wciąż jest harmonią
Niech źrebaki łez nie ronią
Lecz zaśpiewają ze mną!


Po około godzinnej sieczce, raz naboje-raz rakieta, utorowała sobie czystą drogę do wyjścia. Nie dość, że była wolna, mordowanie dało jej o wiele więcej radości, niż myślała. Każdy kolejny strzał dawał jej nowy przypływ adrenaliny. Zbierając wszystko, co mogłoby być przydatne, wyszła z ośrodka promieniejąc uśmiechem. Na resztki jej badawczego ubrania i bielizny, nadziała wszelakie, w miarę modne znalezione resztki ubrań dla obiektów. Z działkiem przewieszonym przez plecy i wyrzutnią w ręce idzie siać nowy chaos.

Dodatkowe:
Następującymi grzechami...
-Nigdy nikomu nie powiedziała jej pełnego Nazwiska
-Cierpi na bezsenność i anoreksję (można również pomyśleć nad Schizofrenią),
-Jest weganką,
-Uwielbia bawić się dziecięcymi zabawkami,
-Rzeczą, która najbardziej ją rozprasza, są dziecięce baloniki. Mogłaby je oglądać wieczność,
-Pomimo tego, że jej rodzina zmarła w płomieniach, jest piromanką,
-Jej tatuaże powstały za pobytu w sierocińcu, w wieku 17 lat przy wracaniu z dyskoteki była tak pijana, że założyła się z koleżankami o to, że je zrobi. Sama bardzo wstydzi się do tego przyznać.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Chett
Znikający Cień
avatar

FUNKCJE : PRAWA RĘKA WISIENKI. Szanowna Pani Moderator, pilnująca porządku na forum. Korektorka kart postaci. Mistrz Gry. CIOTECZKA CHERA ♥
Join date : 30/11/2013

PisanieTemat: Re: U iz life so suck.   Wto Gru 03, 2013 7:55 pm

    Akceptuję.
    + Podpisz regulamin i wstaw avatar.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
 
U iz life so suck.
Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 :: PROLOG :: Baza danych-
Skocz do: